Czasami w fantastyce imię daje moc, ale u ciebie cisza waży je jak artefakt – sprawdza, czy naprawdę potrafisz nim władać. To tak, jakbyś odzyskiwał swoje imię dopiero wtedy, gdy odważysz się wysłuchać tego, czego nie wypowiadasz. Tu siła nie bierze się ze słów, lecz z ich braków — i to właśnie one pozwalają kontrolować imię, zamiast pozwalać mu ciążyć.
Ładnie powiedziane, ale ja to widzę prościej: czasem cisza tylko sprawdza, czy znam swoje imię, czy jeszcze uciekam przed sobą. Reszta to już zwykła robota serca.
Dzięki.
Też myślę, że cisza nie zawsze milczy, to trochę jak cisza w głębi studni, im głębiej, tym lepiej ją się słyszy. A w nas, wewnętrzne echo przemilczeń.
Serdecznie pozdrawiam, Stanisławie:)⭐
Dokładnie ... im głębiej ta „studnia”, tym głośniej odbija się to, czego nie powiedzieliśmy. Cisza ma swoje echo i potrafi gadać w człowieku aż za wyraźnie.
Pozdrawiam.
Dokładnie ... lepiej ugryźć się w język, niż potem zbierać słowa jak rozbite szkło. Czasem ta „przemilczana racja” trzyma wszystko w kupie lepiej niż cały monolog.
Pozdrawiam.
Ciekawa metafora wagi. Te odważniki decyzji tak dosadnie podkreślają te przemilczenia właśnie...Wiersz kapitalny, a puenta na końcu świetna! Pozdrawiam "przygnieciona" ciężarem tej właśnie ciszy...
Jak zodiakalna Waga chce wierszy o wadze, to znaczy, że temat sam się prosi o rozwinięcie.
Przyznaję, że takiego pomysłu nie miałem, ale ... postaram się napisać na ten temat.
Dziękuję ... ale te odważniki to my sami sobie najczęściej dokładamy. Cisza tylko siedzi obok i patrzy, jak się gimnastykujemy. Jak już przygniata, to znak, że trzeba ją trochę strząsnąć z ramion … i ruszyć dalej. Będzie cała lawina wierszy o wadze ... może nie zgniotą Ciebie na placek.
Pozdrawiam.
O, bardzo świeży koncept! Napisałeś to znakomicie. Z pomysłem, bez kiczu, z własnym językiem i bez nadmiaru. To się ceni. Świetne otwarcie, fajny pomysł "wagowy", no i mocna puenta. Jak dla mnie 5/6
Dzięki. Fajnie, że tak to odebrałaś. Wrzuciłem parę myśli na wagę, a co wyszło to widać po odważnikach i ciężarze.
Będzie trochę wierszy z tego cyklu.
Pozdrawiam.
W zależności od swojego źródła, cisza potrafi ciążyć bądź uderzyć równie mocno jak słowa. Może byc: nawet silniejsza niż słowo.
Pozdrawiam serdecznie 6/5
No jasne ... cisza potrafi przywalić jak słowo rzucone w złości, a czasem jeszcze mocniej. Tylko wygląda niewinnie, a robi robotę jak młotek bez uchwytu.
Pozdrawiam.
"to, czego nie wypowiesz
też liczy się mocno"
Dokładnie. Niewypowiedziane słowa niosą ze sobą ważne przekazy. Najprostszy przykład, ona liczy, że ją zaprosisz do kina, na kawę, ....a tu cisza.
Tak, jak cisza trwa za długo, to znaczy, że kolejnego odcinka nie będzie. Lepiej zgasić światło i wyjść, niż czekać na akcję, która dawno poszła spać.
Nie zasypiaj jeszcze!
Niesamowite, ile potrafi powiedzieć sama cisza, zwłaszcza ta między dwojgiem ludzi, którzy niby wiedzą, a jednak czekają. Ona w tej ciszy liczy na gest, na zaproszenie, na zwykłe „chodź” ... a milczenie zaczyna robić więcej szkody niż wszystkie słowa naraz.
Wniosek: nie kombinuj, po prostu zaproś.
Dzięki.
Prawda ... bo cisza działa jak lekarstwo, byle nie połykać jej z miną, jakby była gorzka. Jak dorzucić uśmiech, to już w ogóle wchodzi jak witamina.
Pozdrawiam.
Dzięki ... oby tak było. A co do ciszy, zgadzam się: czasem mówi tak głośno, że aż trzeba ją przyciszyć uśmiechem. Miłego weekendu i Tobie ... niech sam się dobrze poukłada.
Cisza w samotności nic nie waży,po prostu okrywa delikatnie i koi,ale wystarczy jedna osoba i nabiera wagi,wielorakich znaczeń.Gdy jest tłum,staje się niebezpieczna..
Tak. To święta prawda. W samotności cisza jest jak miękki koc, a przy jednej osobie robi się nagle ważona „co autor miał na myśli?”. W tłumie to już w ogóle ... cisza potrafi być ostrzejsza niż krzyk.
Pozdrawiam.
Hi, hi ... no dokładnie ... cisza nie ma butów z żelaza, żeby komuś palce zmiażdżyć. Ale jak już wybrzmi, to potrafi trafić w samo sedno jak młotek w gwóźdź.
Pozdrawiam z opadem śniegu.
taka cisza … jest tylko dla przeciwnika
ciężarem i niewiadomą jak gwóźdź do trumny…
dobrze też jest wszystkiego nie wypowiadać
by później nie robić rachunku sumienia i nie przepraszać za słowa ...dobranoc…
No właśnie ... cisza potrafi przywalić mocniej niż słowo, jak cegła zza winkla. A nie mówić wszystkiego? Święta zasada. Lepiej ugryźć się w język, niż potem zbierać słowa z podłogi i latać z przeprosinami jak listonosz po godzinach.
Dobrego dnia.
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.