teoria integralności
z życiem pozagrobowym po śmierci
(choć) wizja natychmiastowej podróży
do nieba na spotkanie z Bogiem
uspokaja myśli nie gorzej
niż kieliszek wódki
wychylony za świętej pamięci
zmarłego który był po prostu
dobrym człowiekiem
i nagroda należy mu się
jak psu buda
zwłaszcza że nikogo nie zabił
nie kradł i nie robił nic
z tych rzeczy które przypisuje się
ludziom naprawdę złym*
żył jak umiał
trochę po bożemu
trochę po swojemu
niejeden wierzy
że wystarczy
