To by ło wczoraj
dwie papużki
jeszcze wczoraj falowały
głośno jeden coś mówił
nie zrozumiałem o co mu chodzi
to śpiewał to gaworzył
kolegę zaczepiał
który się trwożył
nie skarżył się że coś go boli
to było wczoraj
oj nie boli nie boli
dziś późno wstałem
zrobiłem śniadanie
trawię w zamyśleniu
spojrzałem na klatkę
cisza
niebieski milczy
serce jego łzę roni
oj nie boli nie boli
skrzydełka złożył
jakby do modlitwy
stracił przyjaciela dziś
z którym wczoraj harcował
a dzisiaj po nim pozostało
tylko wspomnienie które
bardzo boli oj boli
