Wlazł kotek na płotek - Marian Załucki
chciał sobie wleźć na płot
daremnie sztachety drapał
zanim się w jednym połapał
i zrozumiał choć nie w lot
że był za wysoki dlań płot
usiadł gdzie trawy okazałe
liżąc cierpliwie łapy zbolałe.
Zobaczył wtedy jamniczkę
a ta jemu mówi: kup tyczkę
pobiegł więc kot aż do Zwolenia
do znanego wszem stolarza Gienia
rozmowa była nie dość długa
Gienek już tyczkę kotu struga
a gdy ledwo się żegnał z kotem
ten już z tyczką był z powrotem
Kot wziął rozpęd już szczęśliwy
jeden skok i wpadł w pokrzywy
mucha jemu dała w nos pstryczka
------------------------------------------
nie dla psa kiełbasa
nie dla kota tyczka
