ścieżki utkane z cienia
zapisuję myśli bez znaczeń
bom wiarę w słowa utracił
między żałobą a płaczem
wsysam szorstki żar słońca
tym, co rodzi i co uśmierca
stałym rytmem wszechświata
a biciem mojego serca
siarka woń bluzga czarcią
wiosenne dni ślepo pławi
jak malarz w swoim obrazie
wybitnym artystą się sławi
wszystko pnie się ku górze
po prostych mostach i drogach
łącząc ze sobą miłość
z wiarą w jednego Boga
mimo, iż błądzę bez mapy
po ścieżkach utkanych z cienia
to każdy krok niesie we mnie
zalążek własnego istnienia
