Kłamstwo
Spełnienia oczekiwań innych,
Przyznaję, jestem w tym całkiem dobry,
Ba, może i nawet najlepszy,
Ale czy kogoś obchodzi, że mnie to boli?
Nie...
To co mnie gryzie, to co jest powodem mojego cierpienia,
Znika za gąszczem imitacji, które od dawna stworzyłem,
Wszystko jest dobrze, bo robię to w słusznej sprawie,
Zdążyłem się tego nauczyć po tych latach,
A czy faktycznie jest dobrze?
Nie...
Jeśli ktoś powie, że kłamanie jest opłacalne,
To się myli, bardzo się myli,
Prawda zawsze bolała, nie ukrywam,
Gdybym powiedział co mi leży na sercu,
Na lincz bym się naraził, a może i gorzej,
A ja tego straszliwie nie chcę,
Bo w końcu, czy ktoś to zrozumie?
Nie...
I czy ta spirala kiedyś się zakończy?
Nie...
Czy się od tego uwolnię?
Nie...
A może da się to jakoś załagodzić?
Nie...
Czy mam kiedykolwiek powiedzieć prawdę?
Nie...
I mam tak dalej żyć, bo wiadomo, że nic się nie zmieni?
Najwyraźniej tak...
