cmentarny nastrój
ja i Ty
na zawsze razem
w ciszy
widzę, że mnie widzisz
słona woda
płynie z moich oczu
przecieka między palcami
spokojny nastrój
śpiącego cmentarza
rozrywa mi duszę
która wędruje boso po cierniach
a każdy krok kosztuje więcej
samotność przeważnie
pojawia się bez zaproszenia
może to ja
chciałbym zbyt wiele
moje serce
należy do Ciebie
życie lubi zawracać
nie każda rana
wymaga odwetu
człowiek silny
nigdy się nie mści
jeśli ktoś chce być
to jest
to wyczerpujący obowiązek
który masz prawo zakończyć
