Więźniowie
Cierpienie i ból na twarzy
Wzrok rozbiegany, płonący
Na szali dwa ognie waży
Oczy spuszczone i smętne
W nich obrazy obłąkane
Życie jak sen obojętne
W śmierci ręce zaplątane
W sercu już nie drży
Nadzieja przekuta we łzy
Bezsilne istnienie podźwigają
W śmierć za życia uwiędłe
W więzienne mury zmierzają
Błądzą ich oczy błędne
Nie żądają nic prócz wody
Lecz wszędzie lawa, wulkany
Pomimo próśb – brak zgody
Umysł pragnieniem znękany
W sercu już nie drży
Nadzieja przekuta we łzy
