X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Sieg Mund contra

Wiersz Miesiąca 0
antyczny
2021-11-25 12:00

Furman, co szkapę kopie, gdy go krzyżak w stajniach
utnie, litości więcej miałby dla tej burej suki.
I cóż, że się zlatała? Rzeczą suk jest latać
po wsiach,  krasnalom w  wytrzeszczone ślepia
sikać, w astrach się tarzać. Rzecz to pańska klepać,
przytulać bydlę, miejsce jej zapiecne
dać, kiedy wróci, wytarzana w rosach.

Meine Damen und Herren,

Wiedeń dziś odtajnia, oburzon, do łez wzruszon,
prawdziwą naturę doktora Freud von Sinnen,
z prowincji, Freiberger,
enfant terrible w monoklu, dam uciecha, postrach
i nadzieja uczelni. Kat na w snach ukryte,
nieprzystojne znaczenia, badacz przejęzyczeń,
lekarz duszek i elfic.

Subtelności tyle -  i czyn taki niegodny!

Bo nie dość, że wygnał, jeszcze jej nożykiem
do książek ogon urżnął!

Coby mu nie merdała, ani żadnym obcym,
ani, by jej kto z drogi nie zabrał na zgubę.
Trzaskając okiennicą krzyczał jak szaleniec,
że z ust mu łapie słowa i z domu wynosi
na rujne legowiska,
z wolumenów wygryzła sensy najważniejsze;
księgami za nią ciskał, żeby poszła prędzej,
dla jej dobra, bo jeszcze kark niewierny skręci.

Że kocha go, a gryzie, z zazdrości wyżera
w literach niepojęte dla niej, zakazane
abstrakty i nocami po zajezdniach skamle,
bezwstydnie albo smętnie.

Że merda przed panem,
bezustannie, do rytmu, gdy jemu łza cieknie
za słowem bezpowrotnie straconym.

Że ogon suce nie przystoi -
kto ma vacant penisa, niech zwinie chorągiew,
kompleks leczy.

Że odkrył sedno rzeczy,
co się kryje pod owym bezmyślnym merdaniem:
wyraz to jest choroby, histeria chronicznej,
bezrozumnej radości, ze źródłem w vaginie,
i że gdy odruch wytnie, to i źródło zginie.

Kwiatuszkiem ją nazywał, kosteczką i rymem
mówił do niej najczulej -  a wygnał na jesień
(sic!)
cisnął pomówieniem, po czym w gabinecie
zamknął się z Heideggerem
i Heglem.

A wie się, że choć na psie się goi,
jednak nie odrośnie.
Że raz kto pomówiony, już się nie wysłowi.

Error medica, remedia authoris.

Bo co winna istota, że ma w sobie miejsce,
samokręcące, niechby i przyziemne?
Część tak istotną - bezdusznym skalpelem?
O radość skracać - ot, exempli gratia
albo dla filozofii
- rzecz to jest niegodna.

Bierz diabli ogon, ale cześć - niech odda!


Ocena wiersza

Wiersz nie został jeszcze oceniony.

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Autor poleca

Pokaż mniej


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności