Dla Ciebie, gdy otworzysz oczy
Zasypiam spokojniej, bo Twoja obecność układa mi oddech. Koi myśli i przywraca wewnętrzny rytm, który gubię, gdy Cię nie ma.
Moje usta wciąż noszą pamięć Twojego dotyku - jakby skóra miała własny alfabet, a Ty pisał po niej słowa, których nie da się zapomnieć.
Czułość, którą zostawiasz na mojej twarzy, wciąż żarzy się pod powiekami. Nawet kiedy noc już dawno zapadła.
Tuż przed snem czuję jak Twoje dłonie - zamykają mnie w bezpiecznym kręgu. Twoje ramiona są jak azyl - miejsce, gdzie nic nie musi być udawane.
Gdzie mogę być sobą - bez reszty.
