Strofa Mickiewiczowska
Słowa spoił w anapest i rymy.
Przy tworzeniu melodią kunsztu szczerze się podjął
I zanurzył się w stylu głębiny.
Dzisiaj tak już nie piszą, bielą w wierszach kołyszą,
Z dokładności końcówek żartują,
A ja lubię starocie, nową modę mam w nosie,
Param chętnie się dawną formułą.
W dawnych mistrzów poszumie powędrować nad strumień,
Błysnąć puentą, w sens strzelić jak z bicza.
Nie wystarczy naginać aby stworzyć oryginał
Bez banału, płaskości i kiczu.
Cóż by rzekł Mickiewiczius? Ja nie pytam się nic już.
Częstochowa – też warsztat poety.
Spoić mądrość finezją, będzie dobrą poezją –
Niezbyt łatwa to sprawa, niestety.
Marek Thomanek
Styczeń 2026

Wiersz Miesiąca
Zaloguj się, aby móc zagłosować na Wiersz Miesiąca.