Kwiat
Co łodygę ma smukłą jak kibić
Pochylony podług wiatru głosów
Zechciej ku mnie płatki swoje schylić
Z ust moich jak nektar słowami
Płatki twojego okwiatu zroszę
Wnętrze napełnię inspiracjami
Które w darze dla Ciebie złożę
Łaska w jasnych słońca promieniach
Na Twych pręcikach falami spocznie
Utulony nimi w dążeniach
Wśród kwiatostanu błyśniesz naocznie
Na błękicie pośród firmamentu
Pieśń o tym kwiatu cudzie śpiewają
A wraz z nią dla każdego bytu
Piękno twego istnienia rozgłaszają
Napełniony kielich w zenicie
Przyciągając subtelne spojrzenia
Wyda owoce na świata szczycie
Stanowiące przedmiot uwielbienia
Wielu przyjdzie z nimi do Ciebie
Lecz jeden złoży dar swej czułości
Przy nim będziesz się czuć jak w niebie
Żyjąc uczuciem błogiej miłości
