Żona Zenona Niealkoholika
ale po przeczytaniu opisu stworzyłem sobie "obraz"
strzępy wspomnień gniją na wysypisku śmieci
utkwiła niczym zając we wnykach
nawet nie myśli czy chce się wydostać
nasiąkła bólem jak gąbka octem
zaprzyjaźniła się z cierpieniem
od miesięcy czuje się brudna jak stara szmata
co pokornie czeka na utylizację
przygarbiona jak paragraf
tępo wpatrzona w podłogę
z której co dzień zmywa rdzawe plamy
wie że zasłużyła bo on pije przez nią
studnia łez wyschła po ostatnim gradobiciu
spękane wargi szepczą że nie jest aż tak źle
ale dlaczego do kurwy nędzy
nie mogłoby być odrobinę lepiej?!
biały, wolny, nieregularny...
zatem jak ktoś "ogarnia" proszę o sugestie
