Apel do wiosny
zdziwiona wiewiórka do dziupli się chowa
dlaczego jesteś wiosno taka znów zimna
i nie przytulisz do serca jak zła teściowa
kiedy wreszcie odetchnie cała przyroda
która po zimowym śnie zawsze się budzi
czy to ludzie są tacy zmienni jak pogoda
czy to pogoda upodobniła się do nas ludzi
telepie niemal jak w styczniowym mrozie
bladym świtem wstrząsają mną dreszcze
czemu jesteś taka wiosno w tej metamorfozie
chyba po prostu nie ma ciebie tutaj jeszcze
kalendarz cały się o ileś tam stopni przemienił
spóźniona w końcu przyjdziesz dopiero latem
na ciepłe cudowne lato poczekamy do jesieni
a jeśli już jesteś nie każ dłużej czekać wiosno
zatem…
