Limeryki nieco odjechane
Lew mnie napadł raz w Sierra Leone.
Wypuściłem z samochodu żonę
I patrzeć było
Naprawdę miło,
Kiedy wiał z podkulonym ogonem.
Zbyszek lipiec chciał spędzić na Krecie,
Bo nad morzem lubił bywać w lecie;
Jednak wakacje
Spędził na stacji.
W dniu wyjazdu się zatrzasnął w toalecie.
Raz dziewica (nieco starsza) spod Koluszek
Zapragnęła sprzedać diabłu swoją duszę.
Diabeł niegłupi
Duszy nie kupił.
- Nikt cię nie chciał. Czemu sądzisz, że ja muszę?
Kot pewien - dachowiec z Krakowa -
Uparcie na myszy polował.
Wczoraj mysz zjadł.
A dzisiaj padł,
(Mysz była to komputerowa.)
Pewien duchowny z Wormacji
Nie słyszał o grawitacji.
Na sufit wstawił
Stół i dwie ławy
I spadł z nich podczas kolacji.
Jurny baca z Wyżnych Sromowiec
Raz na hali wyryćkał pięć owiec.
Przy szóstej - Panie -
Rzekł - co mi stanie
Pierwsze? Męskość, czy serce? Odpowiedz!
Raz kanibal gdzieś na Aleutach
Spotkał damę imieniem Danuta.
Gdy ją spożył, rzekł "O ku...!"
I chorował pół roku,
Bo to była kobieta zepsuta.
.
