Dyptyk: 13 grudnia 1981
Zapach gumy
pałka z włosami
zaschniętej krwi.
Dziwny żołnierzyk
młody
Chwiejne nogi
— ojca
Dom.
Zimny kaloryfer.
Ojca nie ma,
pierś matki
pali papierosa.
Rano
słońce szczypie w oczy,
mleko płacze
z piersi matki.
Sąsiad wraca
— spogląda w okna.
trzyma — pałkę
II.
Zimno rodzi dreszcz
na plecach,
serce tłoczy
krew, ściska
gardło.
Chwiejne nogi
chciały uciekać,
a nie mogły.
Ręce drżały.
Uderzenie w głowę —
białe światło,
cisza.
Pierś matki
pachniała papierosem,
ciepło kaloryfera
wchodziło w skórę.
Rano słońce,
matka płakała.
Sąsiad patrzył,
nie odwrócił oczu.
Ciało zimne.
trzymał pałkę
