Zimno tak...
a ja bym chciał
by już był maj
i zieleń co na złoto się błyszczy
gdy słońce dotyka młodych liści
i by mi ich nie było szkoda
gdy z parku wyjdę nad brzeg morza
by przewodniczka mewa
głośno do mnie krzyknęła
bym za nią szedł
nie widomo gdzie
gdy po jednej stronie morze
z drugiej strony wydmy łagodne
a ja hulam z wiatrem pośrodku
sypiąc piaskiem wszystkim do oczu
choć uczucie wielkie mnie niesie
jestem prawie wyłącznie oddechem
takim lekkim i słonym jak bryza
wonnym i wolnym aż po horyzont
nic mnie w tej przestrzeni nie więzi
...oprócz tego marzenia co nie chce się spełnić
