Kocham Cię
Kto wypowiada te słowa - traci
władzę nad swoim sercem,
składa je w ofierze trzęsącymi dłońmi,
z nadzieją, że nie zostanie zgniecione jak kartka papieru zapisana wadliwymi słowami.
Kto wypowiada te słowa - skazuje
siebie na trwałe cierpienie
i na sens wieczny
na życie między okiem a gwiazdą,
na niepewność, której pieczenie uśmierzą tylko słowa jednakowe.
Kto wypowiada te słowa - przegrywa,
wygrywając w tym samym momencie,
bo wydaje śmierci wyrok na cząstkę siebie,
ale cofa dożywocie w pustej celi.
Kto wypowiada te słowa - przynosi
smutek nieustępliwy bądź radość bez końca,
jak posłaniec, który nie zna treści listu
ani odpowiedzi.
Bo wystarczy tylko "nie" przed "kocham",
żeby...
Kto wypowiada te słowa - zapomina,
że jego serce zgniotą kamieniem
wspomnienia lub choćby Śmierć potężna.
Ale bez śmierci nie byłoby miłości
i miłości - bez śmierci.
Kto wypowiada te słowa - nie wie,
czy ich nadużywać, czy oszczędzać.
Bo kochać jest pięknie, ale wyjątkowo;
niech serca, pojemność nieskończona, ostoją dla tych pięknych ludzi będzie.
Kto wypowiada te słowa - marzy.
A kto tę sztukę przyswoił, ten ma życie w życiu
i nawet żyć w nieżyciu potrafi.
A miłość zawsze zaczyna się od marzenia.
Kto wypowiada te słowa - rządzi,
a właściwie słowa nad nim królują,
bo to one układają kosmos
i nieraz uśmierciły jedną z gwiazd.
Kto wypowiada te słowa - nie wie,
czy zbuduje, czy zburzy ceglany zamek;
ale te dwa słowa wystarczą, by otoczyć go fosą.
Wypowiedz je, zanim ciebie miłość zburzy.
Kto wypowiada te słowa - wie,
że to najdoskonalsze i najwadliwsze
połączenie umysłów. Dwóch głów.
Jeśli chcesz przeżyć życie naprawdę,
nie bój się wypowiedzieć tych słów.
