w prostocie tkwi sens
ten wiersz dedykuję bardzo uprzejmej,
miłej i sympatycznej Pani z MOPS
Gdyby w każdym urzędzie i w polityce
pracowali tacy ludzie, to o przyszłość
dalszego jutra byłbym niezwykle spokojny
jest miłość i pasja
a czasem też oddech
oraz chwila przerwy
która daje ukojenie
zatroskanej duszy
i radość samotnemu
sercu, co bije
jak zegar, rytmicznie
przesuwając wskazówki
po tarczy naszego świata
zamkniętego do reszty
w chaotycznym tłumie
tak po prostu
idąc na wprost
potykamy się o kamienie
nie rozumiejąc
dokąd zmierzamy
ani, po co i dlaczego?
życie jak ognisko
z czasem dogasa
zostawiając popiół i nic
lecz nawet w popiele
tli się iskierka,
co czeka cierpliwie
by znów rozbłysnąć
bo życie to też krąg,
co domyka się wciąż
by otworzyć nowy
cichszy horyzont
i nawet gdy nocą
zabraknie nam słów
zawsze powraca
poranek łagodny
przynosząc ze sobą
nadzieję na więcej
na gest, na spojrzenie
na chwilę oddechu
i może dopiero
w tej prostocie trwania
odnajdziemy sens
którego tak bardzo
zacięcie szukamy.
