Niekonwencjonalnie o najwierniejszym przyjacielu człowieka.
Bardzo trafnie, z piękną puentą.
Ja mam kota. Tutaj, jest zupełnie inaczej...;-)
Pozdrawiam serdecznie :-))
Prawda. Czasem nie trzeba słów, bo on i tak wie: po tonie głosu, po krokach, po oczach. I rozumie więcej, niż mu mówimy.
Chyba masz psa w domu, że tak dużo wiesz?
Tak się wydaje ale te wąchanie z reguły związane jest z łakomstwem i ciekawością jednak ludzie ubierają to w piękne skojarzenia tworząc przy okazji cudny obrazek. Ale jak lubią niech sobie malują. Pozdrawiam z uśmiechem:))))
Pies wącha, bo jest ciekawski i bo by zjadł pół świata. A my sobie dopowiadamy resztę… bo lubimy wierzyć, że ktoś nas szuka nosem i sercem naraz. Niech malują, póki obrazek grzeje.
Pozdrawiam.
No właśnie. Pies nie liczy, nie wypomina, nie robi bilansu. Po prostu jest. A u ludzi … trudniej, ale jak się trafi ktoś taki, to trzeba trzymać jak skarb.
Pozdrawiam.
No bo pies to takie lustro bez kłamstwa. Przy nim widać, kim jesteśmy naprawdę: czy umiemy być wierni, czy umiemy wracać, czy umiemy kochać bez rachunku.
Pozdrawiam.
Wierny i oddany towarzysz niczym anioł stróż broni i chroni Twoje życie kosztem swojego, mimo, że krótkie...Wiersz zatrzymał mnie na dłużej przywołując bolesne wspomnienie ostatnich chwil spędzonych z moim Aresem...
Pozdrawiam serdecznie Stasiu
Ares musiał być prawdziwym strażnikiem … Taki pies broni do końca, nawet jak sam już ledwo stoi. Boli, bo te ostatnie chwile wbijają się w pamięć jak drzazga, ale to też znak, że był kimś naprawdę ważnym.
Trzymaj się ciepło.
Zdradzę Ci, że przez całe moje życie towarzyszyły mi psy. Znam radość posiadania i ból rozstania. Pozostały mi zdjęcia i nagrania, sterty fantastycznych wspomnień i puste miejsca w samym środku serca po odejściu każdego z nich. Ale też wiara i przekonanie, że kiedyś znów się spotkamy. Jedno jest pewne, w wierności i oddaniu nikt im nie dorówna.
Masz rację … pies zostawia po sobie dwa ślady naraz: jeden w domu, drugi w środku człowieka. I ten w środku nie znika, tylko zmienia się w wspomnienie, które czasem boli, a czasem grzeje. A z tą wiernością? Tu nie ma konkurencji.
Pozdrawiam.
Zastanawiając się nad tytułem zrobiłam mały eksperyment i odwróciłam tytuł Twojego wiersza na POLICJANT OD SERCA – PIES.
Inny tytuł i inne emocje. Może inspiracja na nowy wiersz?
Pamiętam Polskę komunistyczną, więc z policjantami i psami nie chcę mieć nic do czynienia. 6/5 Serdeczności
Ciekawe to odwrócenie. „Policjant od serca” brzmi intrygująco, a „pies” od razu robi zimny dreszcz, bo człowiek pamięta swoje … Ja tam wolę jedne psy: te z ogonem, co pilnują człowieka, nie systemu.
Uważaj, bo jeszcze moją muzą zostaniesz (!?)
Czytając, w głowie od razu odpala się refren: „łapy, łapy — cztery łapy”, tylko że tu zamiast rapowej karykatury dostajemy najczulszą możliwą wersję psa-policjanta. Ten nie pałuje, nie spisuje — on wącha winę, patroluje niepokój i zabezpiecza powrót właściciela.
Zabawne, jak ten sam motyw „psa w służbie” przechodzi z ironii w czułość. Tam była satyra na władzę, tu jest miniatura o lojalności, która nie potrzebuje munduru. Cztery łapy, zero agresji — pełna ochrona emocjonalna.
Gdyby to był rap, refren brzmiałby:
łapy, łapy — cztery łapy,
chronią serce, nie paragrafy. - i właśnie dla tego nie widzę swojej kariery w muzyce haha
Tak. Ten pies nie spisuje, nie straszy i nie mądrzy się przepisami. On pilnuje, żeby człowiek wrócił cały. A refren? Trafiony - cztery łapy, a więcej serca niż w niejednym mundurze.
Pozdrawiam.
Twoja miniatura niezwykle celnie chwyta istotę psiej miłości – tę mieszankę pełnej powagi „służby” z bezbronną potrzebą bliskości. Poruszające jest to odwrócenie roli stróża: pies nie pilnuje murów, ale dba o to, by bezpiecznie domknęła się więź między nim a opiekunem. W moim odczuciu wersy brzmią jak piękny hołd dla wiernego przyjaciela, który widzi i czuje więcej, niż nam się wydaje.
6/5
No i dobrze. Bo jak się zacznie o psach, to potem człowiek już tylko wspomina, wzdycha i szuka w kieszeni smaczka, którego nie ma.
Gadaniem mnie nie wystraszysz ... jest już rano.
No właśnie. Bez rozkazów, bez gadania, a i tak pilnuje najlepiej. I ten rytuał o tej samej porze … człowiek wraca, a tu radość jakby się wróciło z wojny, nie z osiedla.
Pozdrawiam.
Niestety – szczekać przez pół dnia to nie „pies z charakterem”, tylko pies z samotności. A właściciel? W pracy, a reszta bloku ma darmowy alarm bez wyłącznika. Że też doświadczyłeś ... takich okropności (?)
teraz psów fatalnych mamy ... gwałcą swoje koleżanki i to jeszcze pod dywan zamiatają ..a gdzie są te co kiedyś tak szczekały ... w szafach kopię bez nakazu i do ciupy wsadzają od razu ...winę fabrykując ...ale już nie długo ... tak sobie odleciałem na temat Twoich psów .... dobranoc ...
ma wśród nich kolegów im to sporo ... tak są też porządku ...nawet gdy spał w piwnicy Acik czyli Piotr ... to przychodzili i sprawdzali itd .. dobranoc ...
Widzę że Ci „psy” zeszły na te w mundurach. Ja tam wolę te z ogonem - szczekną, warkną, ale przynajmniej nie kombinują i nie zamiatają nic pod dywan.
Czyżby Ci psiaki zaszły za kołnierz?
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.