WNM
mówili krótko
żeby nie było widać
jak długo to trwa
trzy litery
jak zamknięte drzwi
bez klamki od środka
jedni czytali:
WSZYSTKO NIE MA znaczenia
i od razu
robiło się lżej
inni szeptali:
WCIĄŻ NIE MOGĘ
i już było wiadomo
dlaczego stoją w miejscu
ktoś dopisał sobie:
WYBACZ NIEŚWIADOMIE MNIE
i uznał sprawę
za załatwioną
a ktoś inny:
WEŹ NIE MÓW
bo milczenie
mniej boli niż prawda
niektórzy rymowali
WSZY NA MSZY
choć żadnego owada
nie widzieli w kościele
skrót rósł
od używania
jak rana
od dotykania
aż w końcu
zostało tylko jedno znaczenie
takie
którego nikt
nie chciał czytać
WIEM
NIE MUSZĘ
