Rozmowy wszelakie
posłuchać wśród warzyw, zbóż, szeptu dorodnego kąkolu.
Jak wietrzyk szemrze czule w roślinkach ogrodowych,
jak pszczółki radośnie bzykają ze znajomości nowych.
Ciekawy jestem bardzo, nawet bardzo ogromnie,
co one myślą, przypuszczają, co mówią do mnie.
Szkoda, że nie mówią tak zwyczajnie, po polsku,
tylko po "pszczółkarsku", "wichersku", po "kąkolsku".
Zaś z Tobą Kochana, rozmawiać mogę z rozkoszą,
czułe słowa, wzruszenia i emocje do serca mojego dużo dobroci wnoszą.
Ważne, że ja te gawędy lubię, że Ciebie rozumiem,
z szacunkiem, uwielbieniem – póki co kochać jeszcze umiem.
/mis/
