SUPLEMENT DO AKT POŻĄDANIA
(pięć wersji tego samego „chcę”,
które porusza ciało
i odsłania prawdę głosu)
JA I ONA – PRZED ZBLIŻENIEM
jeszcze stoimy osobno,
a już powietrze między nami
robi się gorętsze
twoje spojrzenie
dotyka mnie niżej,
niż przyznają się słowa
wchodzi pod skórę wcześniej,
niż zdążę odwrócić twarz
najpierw rozchyla się noc,
dopiero potem
ciało
JA I ONA – PO PRZERWIE
dotyk wraca ostrożnie,
jakby uczył się na nowo
mojego ciepła
twoje palce pamiętają więcej,
niż potrafią powiedzieć
usta po przejściach
między nami leży pościel
i wszystko, czego nie wypowiedzieliśmy
najbardziej pali
to, co wraca
z czułością
CIAŁO I ROZUM – W CHWILI ZGODY
rozum chce jeszcze
pozapinać wszystko
pod samą szyję
układa zdania,
żeby zatrzymać we mnie
porządek pozorów
lecz ciało już dawno
rozpięło pierwszy guzik oporu
skóra wie szybciej,
komu wolno
zostać na dłużej
PRAGNIENIE I OBAWA
pragnienie mówi:
pozwól, niech stanie się
to nagłe otwarcie
obawa cofa dłoń,
choć sama nie umie
przestać pragnąć
i każe stać prosto
w ruinach odwagi
najdłużej trwa chwila,
gdy „jeszcze nie”
topnieje w „już”
JA I PRAWDA O MNIE
kiedy mnie dotykasz,
odpada ze mnie
grzeczna wersja człowieka
zostaje oddech,
który nie umie już
kłamać spokojem
i skóra, co mówi prawdę
cieplej niż moje usta
prawda ma czasem
kształt ust
które mnie otwierają
