Elitom Polski – w pamięci i żalu
Gdy zaproszenie dostałem,
los ofiar katyńskiej zbrodni
pamięci bronić miałem.
Otarłem łzy (ze szczęścia),
z dumą patrząc w przyszłość,
Bo z Prezydentem Polski
w niebo polecieć przyszło.
Odwiedzić elity polskie,
haniebnie pomordowane,
co w drugiej okupacji
miały być zapomniane.
Wraz z delegacją całą,
rankiem, początkiem kwietnia,
wzbiliśmy się w przestworza,
w fotelach tupolewa,
co wcześniej remont przeszedł
w zakładach na Samarze,
na kurs, na ścieżkę nie wszedł —
co czas wkrótce pokaże.
Nasi polscy piloci
do końca – o nas walczyli.
Z rękami na wolandach –
gdy wybuch nasz lot przechylił.
Zabił huk termobaryczny
czy też kumulacyjny?
Czy kiedyś czas pokaże
za tą tragedię winnych?
