O tempora! O mores!
poruszam w swych wierszach idee nie nowe.
A że ośmielam się wśród kwasu powodzi,
poruszać sprawy, o które się godzi?
Problemy, które rozważam tak licznie,
rzadko poprawne są politycznie.
Chcę zgodę czynić i rękę podaję,
A wiersz na końcu z morałem oddaję.
Jednak wystarczy, że w wierszu poruszę
Patriotyzm i wiarę – bo więcej nie muszę.
Wtedy internet w swym chamstwie czasami,
w ogóle nie liczy się z obelgami.
Warto niekiedy zadać pytanie:
„Co tu się dzieje, panowie i panie?”
Zrozumcie, kochani, proszę mi wierzyć,
Pytam z kulturą, nie żeby ośmieszyć.
Zresztą wy sami już dobrze wiecie,
Co się wyczynia w tym internecie...
Kończąc refleksją zapytam od nowa:
Czy można szaleństwu temu podołać?
