Wszystkiego...
w końcówce marca,
taki, że jakby balowy,
więc zatańcz ze mną walca.
Taki to dzień, niby zwykły,
bez podtekstów historii,
ale, jak dla mnie , wymowny
pamięcią o euforii,
że byłaś i śniłaś się snami,
a ja taki heros, jak Eros,
że zalejesz się łzami,
by wiedzieć dopiero,
że jest ktoś taki jak ja,
nic nieznaczący,
i ma, z tysiącem wad,
ten jeden chochlik,
bo tylko o tobie,
gdy mgły ścielą pola,
ma myśli jak spowiedź,
w których zawołasz:
przyjdź do mnie, przyjdź,
odpuśćmy winy.
Daj kwiatów kiść,
w me urodziny...
dziewczyny, dziewczyny -
twojej dziewczyny.
Ja przyjdę tam
gdzie mgły na łąkach.
Światełko w oknach znam,
bo rozłąka...
w twoje urodziny,
urodziny,
dziewczyny,
kiedyś mojej...
a wciąż mojej...
Mojej...
...Najlepszego
Urodziny Zołzy.
