Być królem
Ach jak by było to przyjemnie
Być królem! Jaki król by ze mnie
Był znakomity! Się nie chwalę -
Podatków by nie było wcale.
Nie chciałbym forsy od poddanych,
Za to drukarnie na trzy zmiany
Wciąż drukowałyby banknoty.
Nikt by nie musiał do roboty
O wschodzie słońca wstawać rano.
Za to, że żyje miałby siano
Na chleb, na opał, na siłownię...
Ach jak by było to cudownie!
Jak będę królem, to poddani
Będą przeze mnie rozpieszczani,
Lecz także sobie - daję słowo
Nigdy nie będę ja żałował
Zabaw, rozrywek itp.
Od tego przecież król - no nie?
Gdybym był królem z łaski Bożej,
Rozkosze stołu oraz łoża,
Piękne spektakle, huczne bale
Trwałyby w moim zamku stale.
Byłbym szczęśliwy i bogaty,
Aż po upływie paru latek
Pełen energii, silny, zdrowy
Zginął w zamachu bym bombowym,
A nie, jak większość mi staruszków
Znanych - banalnie w własnym łóżku.
.
