Ruiny też potrafią kwitnąć
że można zgubić się w czyichś oczach
tak cicho,
jak księżyc wpada nocą do jeziora.
Szłam przez życie
w ciężkich butach z cudzych obietnic,
niosąc na plecach dom,
który od dawna był już tylko popiołem i kurzem pod paznokciami.
A potem pojawiłaś się Ty
jak światło wsunięte pod drzwi,
jak oddech po latach spędzonych pod wodą,
jak zakazany ogród wyrastający między ruinami.
Jeszcze długa droga przede mną,
pełna mostów spalonych szeptem,
pełna burz, które będą chciały zawrócić mnie do starego świata.
Ale idę.
Bo pierwszy raz
serce nie brzmi jak alarm.
Pierwszy raz
czyjeś dłonie nie są klatką, tylko skrzydłami.
I choć wszystko wokół pęka
jak cienki lód pod stopami,
to właśnie w tym końcu
narodził się mój początek.

Wiersz Miesiąca
Zaloguj się, aby móc zagłosować na Wiersz Miesiąca.