Żywy
wymarzony, twórczy, przemieniający wolą.
Nie wiemy, tajemnica jest intuicji domem
bo intuicja wie, co czują kwiaty i motyle
nie może nie wiedzieć
od tego zależy przetrwanie
więc piękne gdybania o dobru i złu
larw obłoków twarzy
wodospadów i zwierząt
co byśmy zrobili
co zrobimy, kim jesteśmy
rzuty monetą, czekanie na wiatr
i upór pacjenta walczącego z rakiem
i świętego z grzechem
i chęć „zdania się“ na Los, czyli hazard -
gra z Fortuną, poznawanie siebie
jakie tchórzom nie jest dane
„jakim“ się ktoś urodził takim będzie
a może jak pracował nad sobą, albo jaki miał dom
ojców i matek się nie wybiera
musimy znosić ich/nasze zło i dziwactwa
ale my mamy prawo do swojej drogi, wyborów/niewyborów
poezja porusza się dzięki próbie wniknięcia duszy w dusze
dzięki snom i przeczuciom, poezja jest nadzieją niebieską
i wiarą zieloną i miłością czerwoną
mrok lub światło, ożywienie i spokój - trzeba jeszcze dodać
do koloru przegnicie i świeżość
a matka kolorów to noc
już larwy stają się dobre lub złe
może nie „muszą decydować“ o tym, ale już trochę „są“
a dopiero potem mogą się wypierać
kompostu
odczuwania siebie jako ptaka, ptaka jako mnie, wyobraźnia -
- stworzeń, marzenia, eksperymenty
Rubikony intuicji
***
Marzysz, więc masz nadzieję
Wierzysz, więc jeszcze ci się chce
idziesz w błękit, idziesz w zieleń...
giniesz w szczękach bestii
i odradzasz się w erotycznych objęciach bogiń
sobą
Zawsze bardziej się czeka na to, czego jeszcze nie ma
Ale nie chcę wiedzieć, co będzie
Bardziej już chcę wiedzieć jak jest
Ale najbardziej chcę wierzyć Chcę trafić Chcę nagiąć
czasoprzestrzeń
Zostać zaskoczonym przez cud
Jak Orfeusz zaprosić cały świat na koncert z elementami
półświadomego tańca...
„wolę duszę niż świadomość“ (Tadeusz Konwicki)
