BEZ CHWILI NAMYSŁU
Czemu Kochana Nel oddechem niosę Cię,
Czemu trawy myśli kwitną na dłoni
i różą nieprzyjętych płatków
zostawiają tylko Twe imię,
jak chwile tak szczęśliwe, co dzisiejsze?
Odnalazłem nieprzebrane spojrzenie
oczy jeszcze nie iskrzą,
to dobrze- powiesz, nie tworzą nam burze..
Usta już pasują do głosu,
Och jakże miękkim wyrazom mego snu,
nie zgarnęłaś palcem roztargnień,
to inne jeszcze było milczenie..
włosy zawieszone na wiośnie,
to od tego uśmiechu
wirują mi w głowie,
Tak, Kochana Nel,
bezsprzecznie!
jakże można pytać jeszcze?
