Usterka 2 (nieświęty egoizm - natura pewnej usterki)
oni to nie ja, to nie my (uraz, czyjaś nauka)
ja się w nich nie odbijam
tylko w lustrze
mój atraktor, afekt, zemsta, miłość, ja
to kształt mój
trzeba mu przebić serce, odciąć głowę
ciało spalić, prochy rozrzucić na cztery wiatry
martwa dusza Petara Blagoyewica z Kisilieva nie będzie wśród nas
mścić się na niemiłym sprzedawcy, dziecku, sąsiedzie
chyba już lepszy Sokrates z Aten -
z tym trupem nie trzeba się tak męczyć
on przecież zaręcza, że pragnie iść prosto w wyższe sfery
tam wszystko jest czyste
sztuczny las, sztuczny seks, sztuczne piękno
odrobaczona przyroda
kwiaty bez pleśni
diamentowe
ale coś poszło nie tak i też wrócił pić krew
napuchnięty, nażarty, uśmiechnięty morderca
oni, dobrzy i źli, lubiani i nie
to tylko pokarm
zachowam na wieczność kształt mój
nieświęty egoizm narcyza, Piękna bez serca
bez sensu, bez seksu - pieszczoty seksu nie zrozumie nigdy
wampir z Kisilieva, z Aten
Życie idzie w życie czując coraz mniej
na końcu nie poznaje samo siebie
Jest coś gorszego niż święty egoizm, żywa martwota
usterka, odcięcie od rozmówcy
sztuczny odrobaczony bukiet padliny
Sam mam coś takiego, że w pomieszczeniu z lustrem
coraz bardziej skupiam się na nim
niż na rozmówcy
Czy to test na usterkę narcyzmu?
