X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

wampir czy brzoza - z tomu Wampir czy brzoza

Wiersz Miesiąca 0
antyczny
2026-04-15 08:35
włosy czarne na twarzy topielicy
i rybaków śpiew:
ach jakie piękne te brzozy
ach jakie piękne te włosy
z bladością śmiertelną zmieszane
bladością śmiertelną zmieszane

to kłamstwa księżyca
one cicho brzmią w deszczu
suchy kaszel głos martwy
planeta bez atmosfery
wolność
uległeś złudzeniu
wampir wykorzystał daną mu przez Szatana sieć kłamstw
musiał być kiedyś dzieckiem
wcześnie musiał poznać zabójcę
(pięknego tygrysa lub wijący się śluz)
zabił w tobie zaufanie dziecka

za długo żyjemy, świat jest piękny
ale robaki ścielą się gęsto, a ty też jesteś robakiem
świat zatrzymuje w sobie piękno, a nie trupy
kto za długo żyje, kto nie utonął, kogo obudzono
z koszmaru śmierci
jest "nie z tego świata"
i jest dzieckiem Szatana

włosy czarne na twarzy topielicy
i rybaków śpiew:
ach jakie piękne te brzozy
ach jakie piękne te włosy
z bladością śmiertelną zmieszane
bladością śmiertelną zmieszane

*********

każdy atom był już wszędzie, spojrzenia i myśli zatoczyły koło
i powróciły z nieskończoności na swoje miejsca
nieobliczalność, walka, odnawialność
woda odrzuciła swoje nieostrożne dziecko
przyszedłem o sekundę za późno
by spotkać się z gestem, oddechem
wyrazem tej duszy po tej stronie,
ale na tyle prędko by poczuć jeszcze niczyje ciepło
i maskę piękna, ślad życia
i chciałem jej coś powiedzieć, przytulić,
dla mnie nie była całkiem martwa,
nigdy nie będzie

włosy, ten wspaniały rozrost życia samego,
który podtrzymuje kata i ofiarę, troszczy się o pchłę zgniataną paznokciem
i o lwiątko miażdżone przez nowego samca i o tego samca
i o mnie i o mojego raka i raka raka, o wszystko...
ale tylko nie o piękno i przyzwoitość, a te i tak są...

Czy natura zdarzeń nie da się odkształcać?
Czy nie ma jakiś rzadkich kwiatów?
Czy żyje jeszcze zapomnienie?
Czy tylko jest ten żywy trup?
taki piękny, że aż rybacy śpiewali
serce przytuliło się do kory, co czułem?

- czułem radość wzrostu i upływu i utraty
szukałem mieszkań na osiedlu ze snu
znalazłem brzozy, przytuliłem się, zaśpiewałem
- jakieś oczy, gęste włosy, rozkwit śmierć woda natura jej opór
wzajemny opór spotykający się w nieskończoności
zdobywanie i utrata świata
- objąłem to inne ciało moje
też oddzielone, samotne, smutne, martwe, śpiące, odłączone
wampir czy brzoza?
- przypominanie dzieciństwa, ale nie niewoli wobec tyranów
tylko tego co zawsze się buntuje, więc ma rację,
jest pierwsze, zmienia prawa, co czułem?
- że ofiarą praw (życie, fizyka cząstek fal mas, przestrzeń, czas)
padła niewinność
nie potworów, nie skrupułów, nie słabości, nie stłumienia,
ale tylko praw i przypadków,
wijących się węży i cząstkowych chęci, wystających korzeni, kiełkujących pragnień
i pięknych tygrysów, bez świadomości zagrożeń
(czym jest każdy wypadek, okrucieństwo
i nieludzka zbrodnia)
tylko ludzka zbrodnia jest gorsza

tysiące trupów i jedna ofiara
wojny porzucone, idą orać, zrozumieli że bronie i maszyny
to nie ich narzędzia ale na odwrót
nie czują już nienawiści, twarz ofiary tchnie spokojem
szatani skowyczą, bo nie będą mieli czego robić, żyć
duch święty zmienia prawa
upodabniają się więc do świętych i dzieci
wampiry
staroć, ale fajnie powspominać, złote kalesony dla tego co zgadnie na jaką melodię śpiewali rybacy
autor
Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
2 razy

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Krystek
Krystek
godzinę temu
Całkowicie zgadzam się z komentarzem stureckiego.
w pełni oddaje przesłanie wiersza.
Serdecznie pozdrawiam, myśli przyjazne zostawiam:)

sturecki
sturecki
godzinę temu
Wszystko kołysze się między zachwytem a grozą – śmierć, natura, pamięć i niewinność plączą się tak mocno, że człowiek już sam nie wie, czy patrzy na piękno, czy na coś, co to piękno właśnie pożarło.
Ten wiersz nie daje prostego wyboru między tytułowym wampirem a brzozą, bo pokazuje świat, w którym życie i śmierć rosną obok siebie, a najgorsze nie są nawet prawa natury, tylko chwila, gdy człowiek dorzuca do nich własne okrucieństwo.
A najbardziej boli tu chyba nie sama śmierć, tylko to, że nawet pośród piękna i wzrostu tak łatwo ginie niewinność, a wtedy człowiek długo stoi i nie wie, czy tulić się jeszcze do brzozy, czy już uciekać przed tym, co w nim i wokół niego wampirze.
6/5


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności