X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Za ścianą

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-03-02 20:35

kiedyś słowo miało siłę
a wojna była złem
uwięzionym na kartach
historii

naiwnie myślałam
że lot "gołąbka pokoju"
będzie trwał wiecznie

dzisiaj moje słowa
spod powieki płyną
zamazując wersy

osuszam je nieudolnie

na zwichrzonym papierze
zwijają się w rulon

tuż obok
ludzie giną od rakiet
gdy ja
w garnku zupę mieszam
niczym robot

nieobecna


styczeń 2023

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
16 razy
Treść

6
14
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
15
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


eSka
eSka
2026-03-09
Niestety, psychopaci i ludzie kipiacy nienawiscią maja wladzę, a ta umozliwia im robienie wdzystkiego co chcą
Dla nich zabić człowieks tojak klikw grze kpmputerowej
Bardzo dobrze oddalaś nie tylko bol, ale i bezsilność "zwykłych ludzi: wo ec koszmaru wojny
Pozdr
Stef

Elżbieta
Elżbieta
2026-03-04
Za ścianą, tragedia ludzka...bezsilność. Przejmujący utwór.
Pozdrawiam serdecznie, Droga Przyjaciółko:)⭐️


Larisa
2026-03-05
Z serca dziękuję, Droga Przyjaciółko:)
Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że już jesteś z nami:)
Mam nadzieję, że wszystko się udało i dochodzisz powoli do formy:)
Serdecznie Cię pozdrawiam, Elżbieto:)

Jan Kępiński
Jan Kępiński
2026-03-03
Pamiętam te "gołąbki pokoju" były wykonane z kartonu. I chyba takie są i takie miały być - kartonowe!
Nie za wiele można od nich żądać. Nie wyrzucaj sobie, że gdzieś tam wojna a Ty bezpieczna zajęta codziennymi sprawami możesz jedynie współczuć ofiarom wojny. Ta wojna pewnie któregoś dnia niespodzianie zbombarduje twój garnek z zupą. My jesteśmy ofiarami na ołtarzu zła. Bezbronnymi.
W jakimś sensie sami jesteśmy winni zaistniałej sytuacji. Kierują nami głąby, których wybraliśmy.
Wiesz właściwie jest dramatem i jako dramat nie może się dobrze zakończyć.
Pozdrawiam serdecznie. 6/5


Larisa
2026-03-05
Z serca dziękuję, Janie:) Wszystko, o czym piszesz ma ogromny sens. Poruszyła mnie Twoja wrażliwość i ciepło Twoich słów. Jesteśmy bezbronni... i coraz więcej zła wokół i 'kartonowych' idei...
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

andrew
andrew
2026-03-03
Ciekawe jaki byłby świat
bez polityków.
Smutne to ,ale prawdziwe.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego popołudnia


Larisa
2026-03-03
Też jestem ciekawa... myślę, że polityka, rozumiana jako zaangażowanie w dobro wspólne, tworzy ważne rzeczy dla rozwoju człowieka, społeczeństw... Ale, chyba ta 'definicja' powoli odchodzi już w cień.
Pięknie dziękuję, Andrew:) Serdecznie Cię pozdrawiam:)

Wanda Kosma
Wanda Kosma
2026-03-03
Wspaniały i przejmujący wiersz. Porusza ważny problem psychologiczny: winy ocalałego, tutaj w odmianie winy bezpiecznego. Bezradność wobec wojennego konfliktu, poczucie winy i poczucie wstydu z powodu bycia bezpiecznym, gdy inni ludzie cierpią - mogą prowadzić nawet do zjawiska tzw. traumy zastępczej, przypominającej objawy zespołu stresu pourazowego, mimo niedoświadczenia traumy. A wszystko to świadczy o wrażliwości i empatii, jaką człowiek zdolny jest odczuwać wobec ludzkiego cierpienia, wojny, śmierci.

To akty budującego oblicza człowieczeństwa w świecie, który stając się globalną wioską równocześnie kosmicznie oddalił ludzi od siebie, w atmosferze powszechnej znieczulicy. Dlatego Twój wiersz jest przejmujący - zaświadcza, że człowiek jest (albo bywa...) nadal zdolny do współczującego odczuwania. Czyli dobro istnieje? Nie zanika na tej samej Ziemi, gdzie niezmiennie swobodnie panoszy się zło?

Gołąbek pokoju... rozpryskuje się krwawo ustrzelony w powietrzu. Dylematy są ogromne, szczególnie teraz w sprawie tak złożonej jak Iran; z jednej strony śmierć ludobójczych morderców, z drugiej samowola pomarańczowego satrapy. Pozdrawiam serdecznie.


Larisa
2026-03-03
Przewspaniały komentarz, Droga Wando, za który z głębi serca dziękuję. Napisałaś wszystko, to o czym myślałam pisząc ten wiersz i o wiele więcej... poruszyłaś aspekt poczucia winy i poczucia wstydu, a także nieuświadomionej, bo niedoświadczonej traumy, ale traumy.

Myślę, że istnieje dobro, ono istnieje w naszych sercach, w nas samych. Dla mnie nie istnieje pojęcie "zbiorowego dobra". Uważam, że każdy z nas jest za nie odpowiedzialny - osobiście. Dopiero wiele serc je tworzy jako wartość:) Zło się panoszy... bardzo swobodnie, dopóki nie napotka sprzeciwu. Sprzeciw jednostki ma się nijak do walki ze złem, ale jedność/zdecydowany opór wielu dobrych serc może przynieść jakiś rezultat. Przynajmniej chcę w to wierzyć:)

Pisałam ten wiersz w 2023 roku, gdy wojna w Ukrainie spędzała nam sen z powiek i myślałam, że tego wiersza ponownie nie opublikuję, bo będzie już nieaktualny... a jednak jest inaczej... wojny się obecnie mnożą.
Sytuacja w Iranie jest bardzo skomplikowana i to fakt, co jeszcze bardziej pogłębia niepokój.

Wierzę, że jesteśmy nadal zdolni do współodczuwania, czyli jest nadzieja jeszcze na ten świat i oby nigdy nie upadła. Chociaż ta wiara niech pozostanie... nienaruszona.

Najserdeczniej Cię pozdrawiam, Droga Wando:)

dawid own i<sup>(*)</sup>
dawid own i(*)
2026-03-03
Mam podobne myśli na ten temat. Wiersz, który to oddaje. Pozdrawiam 6/5!


Larisa
2026-03-03
Pięknie dziękuję, Dawidzie:) Wiersz pisałam po wydarzeniach w Ukrainie. Nie sądziłam, że jego treść będzie ponownie aktualna...
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

Przeboski Mandaryn
Bardzo nietuzinkowy wiersz


Larisa
2026-03-03
Dziękuję, Mandarynie:) 'Nietuzinkowa' jest obecnie sytuacja polityczna.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

ekrzy
ekrzy
2026-03-03
Wiersz opisuje ciężar życia w cieniu wojny. Pokazujesz, że czasem życie wymaga od nas funkcjonowania mimo świadomości cierpienia wokół, i że to napięcie między działaniem a bezsilnością może wywoływać w nas poczucie zagubienia /poczucie winy .
Zatrzymujesz czytelnika na dłużej .
Pozdrawiam serdecznie


Larisa
2026-03-03
Z serca dziękuję, Ekrzy za piękny komentarz do wiersza. Zgodny z zamiarem autorskim:)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

samisen
samisen
2026-03-03
Utwór mówi o utracie wiary w trwałość pokoju, o bezsilności słowa wobec przemocy oraz o bolesnym poczuciu winy i rozdwojenia między zwyczajnym życiem a świadomością tragedii dziejącej się obok.
Pozdrawiam serdecznie.


Larisa
2026-03-03
Tak, najgorsze jest to 'rozdwojenie' i bezsilność.
Z serca dziękuję, Jarku:)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

[ GALBA ]<sup>(*)</sup>
[ GALBA ](*)
2026-03-03
Dwa różne życia toczące się obok siebie. Jedno naszpikowane strachem i bólem a drugie prozaiczną wręcz zwykłością...
Świetny sztych...
Pozdrowionka 🌟👍


Larisa
2026-03-03
Dwa życia, a tak różne... a najgorsze, że nie wiemy jak się to wszystko skończy.
Pięknie dziękuję, Marku:)
Serdeczności moc przesyłam:)

sturecki
sturecki
2026-03-02
Twoje dzieło wydaje się wierszem o wstydzie codzienności „za ścianą” – gołąbek pokoju spada z kart historii na zwichrzony papier, a mieszanie zupy staje się metronomem bezradności, gdy obok giną ludzie.
6/5


Larisa
2026-03-05
Tak, ta bezradność paraliżuje... wobec ogromu ludzkich tragedii, a to 'mieszanie zupy' staje się bezwolnym aktem.
Z serca dziękuję, Staszku:)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

wandaw
wandaw
2026-03-02
Bardzo bolesny, i jakżeż na czasie wiersz
Tak było tak jest Lariso
Ludzie na ogół żyją własnym szarym życiem Gdzieś tam jednym uchem odbierają wiadomości płynące ze świata
Co do polityków Każda woja sieje spustoszenie giną ludzie ale koncerny zarabiają kolosalne pieniądze
Nigdy nie zrozumiem polityki i ekonomii wojny
Pozdrawiam w zadumie.


Larisa
2026-03-05
W takich niezrozumiałych czasach przyszło nam żyć... a, co do słuchania jednym uchem i że, wojny od zawsze prowadzone były dla zysków - pełna zgoda. Smutna, porażająca prawda.
Z serca dziękuję, Wandeczko:)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

Waldi1
Waldi1
2026-03-02
czyli całe życie oszukiwano nas ..a słowo pokój to jest tylko slogan ... pozdrawiam serdecznie...


Larisa
2026-03-05
Wychodzi na to, że tak... i aż trudno temu zaprzeczyć.
Żyjemy w czasach, w których 'slogany' dobrze się mają... smutna prawda.
Pięknie dziękuję, Waldi;)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

jjzielezinski
jjzielezinski
2026-03-02
Mi się skojarzył "wyścig pokoju" w czasach "zimnej wojnej" (tej pierwszej, której końcówkę pamiętam).
Ładny wiersz, choć na wierszach wolnych znam się słabo. W każdym razie poruszył moje serce.

Pozdrawiam! J. J. Zieleziński


Larisa
2026-03-05
Pięknie dziękuję, J.J. Zieleziński:)
Wielcy tego świata wciąż dążą do dominacji, myślę, że imperialne zapędy nigdy się nie skończyły. Miło mi bardzo, że wiersz Ciebie poruszył... ciepła, czytelnicza reakcja jest zawsze nagrodą dla wiersza.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

Marek Żak
Marek Żak
2026-03-02
Za ścianą realna i aforystyczną dzieją sie rzeczy, o których nie wiemy, a bywa, że nie chcemy wiedzieć. Pamiętasz pewnie film Zanussiego pod tym tytułem, bo to też o tym. Pozdrawiam serdecznie. .


Marek Żak
2026-03-05
Tak, wiem, ale odwracanie wzroku od tego, co się dzieje za ścianą, czy za granicą, gdzie wojna trwa już lata jest niestety powszechne. Pozdrawiam serdecznie, a wiersz uniwersalny, ale tez na czasie.

Larisa
2026-03-05
Filmu nie widziałam, a powinnam... poczytałam jednak co nieco w necie, żeby przybliżyć sobie treść fabuły i tak się zainteresowałam, że na pewno obejrzę w dogodnym czasie.
Można rzec, że za przedmiotową ścianą jest nam blisko i zarazem daleko do siebie... bo odgradzamy się mentalnie.
W wierszu chodziło mi o wojny, ale jedno z drugim się przecież łączy.
Pięknie dziękuję, Marku:)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

Krystek
Krystek
2026-03-02
Świat płonie, a niewinni ludzie giną,
Decydenci tylko dyskutują i o własne
interesy dbają. Porządni ludzie są
bezsilni. Dramat ludzi trwa i trwa.
Ślę moc serdeczności:)


Larisa
2026-03-05
Tak, ta bezsilność bardzo boli, a dramat ludzki trwa...
Z serca dziękuję, Krysiu:)
Serdeczności moc przesyłam:)

Starzec
Starzec
2026-03-02
Choć czasy się zmieniają, to ludzie nadal tacy sami " dobrzy i źli" i nadal ci źli mają większy wpływ na tych dobrych...........niestety.
Pozdrawiam:)


Larisa
2026-03-05
Niestety... i to boli najbardziej.
Z serca dziękuję:)
Serdecznie Cię pozdrawiam, Starzec:)

LydiaDel
LydiaDel
2026-03-02
Też tak nieraz myślę i nie wiem, jak można pomóc. Z drugiej strony nie można się od życia odizolować, bo to też żadna pomoc. Uczucie bezradności ciąży nam na sumieniu. Tylko ci, co te wojny planują nie maja sumienia. Smutny wiersz i zatrzymał mnie na dłużej. 6/5 Serdecznie pozdrawiam.


Larisa
2026-03-05
Masz rację, Lydio, że nie można się całkowicie odizolować, bo życie to nieustanny ruch, ale to uczucie bezradności bardzo doskwiera...
Z serca dziękuję, Lydio:)
Serdeczności moc przesyłam:)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności