Słowao przepraszam
idzie na dno jak okręt
na pełnym morzu
a ból jest jak zaorana
ziemia
obsiana skażonym ziarnem
z tych kłosów nie będzie
chleba
za późno na słowa
gdy pęka skała
za późno na żal
gdy dusza umarła
sztylet wbity w plecy
sięgnął serca
a krzyk od grzmotów
jest głośniejszy
teraz cisza nastała
cień idzie bólem
przesiąknięty
za późno na słowa
gdy pęka skała
za późno na żal
gdy dusza umarła
za życia umarła
oddechy równe
lecz krzywda w pamięci
się nie zatarła
skała została skruszona
i słowo przepraszam
nic nie pomoże
rana niewidzialnym tuszem
zapisana po wieczność
