Chwila
https://youtu.be/DZr-VTULYQ8?si=FrCfFOBR41wqo48X
Myślą zawieszoną nad szklanką parującej latte
Snem zaplątanym w niedokończone realia
Resztą monet wydanych bez jednego grosza
Szczebiotem kosa rozbujanego wiotką brzozą
Kołtunem kocura opadającym z drapaka
Dreszczem emocji wskrzeszonych słowem
Obiadem suto doprawionym wyobraźnią
Pomrukiem czerwonego peugeota
Modlitwą przemycaną łzą w pustym kościele
Deszczem głaszczącym liście jarzębiny
Spojrzeniem zakochanej Nali
Połyskiem umytej terakoty
Śladami psich łap goniących gołębia
Drzazgą spod wiaty trzaskającą w piecu
Niebanalnością barszczu korzenno pikantnego
Wieczornymi pomrukami jeża pod oknem
Miękkim trzepotem sowich skrzydeł
Zapachem majowych bzów
Wierszem wydzierganym sercem
Stopą zanurzoną w chłodnym Bałtyku
Fantazją otuloną poranną mgłą
Śmiechem dziecka płatającego figle
Krokusem rozdzierającym oszronioną trawę
Szeptem rozmrażającym duszę
Pieczątką podsumowującą wysiłek
Burzą wieńczącą upalne popołudnie
Śpiewem zagłuszającym świerszcze
Okrzykiem spełnienia zdławionym poduszką
Słodką bezą w owocowym kruszańcu
Chłodem biżuterii pieczętującej kobiecość
Gradem wybijającym Straussa na szybie
Cierpliwością wysłuchującą strapionych
Podwiązką opinającą zawstydzenie
Wstrzymanym w kinie oddechem
Pomidorem malinowym pośród kopru
Rolą odgrywaną na scenie życia
Jestem jutrzejszym prochem
