ogień
miłość też go chce
żeby płonąć naprawdę
w sercu, które wie —
jak rozpalić ciszę
między tobą a mną
to nie dzieje się od razu
to nie przychodzi wciąż
potrzebuję czasu
który płynie wolniej
który cicho pieści
to, co niewidoczne
dotyk bez dotyku
bliskość bez słów
całuj mnie bez ust —
tak jak tylko umiesz znów
potrzeba rodzi drogi
prowadzi nas w cień
więc znajdźmy taką chwilę
co zatrzyma dzień
niech przyjdzie jak powietrze
jak ciepły letni wiatr
nieśpiesznie
prawie szeptem
dotknie jeszcze raz
niech ten ogień płonie
bez strachu, bez dnia
bo prawdziwa miłość
swój rytm własny ma
oddychajmy ciszą
nie liczmy już chwil —
to co najważniejsze
dzieje się gdzieś w nas
potrzebuję czasu
niech nas niesie w dal
tam gdzie każde „prawie”
staje się już „tak”
dotyk bez dotyku
bliskość bez słów
całuj mnie bez ust —
zanim zniknę znów...
ogień potrzebuje czasu...
miłość też go chce...
ogień wymaga czasu...
miłość
płynie w nas...
