ciszy huk nieznośny 2026.0113
cisza niemożliwa do wytrzymania
zakrada się znienacka
do duszy rozrywanej
hukiem wodospadu nieistniejącego
zbyt werbalnie jak na początek
wieczoru dopiero nastałego
po dniu niczego dobrego
nie przynoszącego
świdruje jak młot
pneumatyczny rozrywający
na strzępy ścianę kamienną
mojego zamyślenia
wdziera się jak rzeka rwąca
z koryta wyrwana
galopem mustangów
po prerii do krańca świata
pędzących
za marzeniami
za pragnieniami
do wolności
