...przypadkowo..
więc dodam wiersz zimowy, co marzy,
że już niedługo wiosna się przydarzy.
Jakże on naiwny, gdy mróz na dworze,
że widzi świat za oknem w zielonym kolorze!
I jeszcze rymami opisuje ptasie trele
i miłość co triumfuje,
tak długo uśpiona,
gdy strzała Amora w końcu wypuszczona,
trafia prosto w to serce
stęsknione kochania tak wielce.
A teraz już bez przypadku, choć strukturę ma gładką,
nadam mu rodzaj nieregularny,
by jakiś krytyk marny
się nie doczepił
i jedną gwiazdką naszych
starań nie zeszpecił
