Najpiękniejszy jest każdy nasz maj
maj
to najpiękniejszy miesiąc
każdego roku
pamiętam ten dzień
osiem lat temu
żona traciła swój oddech
blada jak ściana szpitalna
oczy spłowiały nagle
już pani z kosą
na łóżku przysiadła
a ja wołałem Boże Ojcze mój
nie odbieraj nam jej
tu nie chodzi o mnie
przecież najlepiej wiesz
to trzej królowie ją potrzebują
Tymo najbardziej Wojtuś i Sami
oni babcię nade wszystko kochają
Waldku
twój głos otwiera
wszystkie nieba bramy
bądź jak zawsze ufny
Będę czuwał na lekarzami
dzwonię do szpitala
co z żoną
jakimś cudem
przywróciliśmy jej życie
Ojcze Nasz to już mamy
Twojego cudu ósmą rocznicę
