X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

DAMA Z BABĄ

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-03-26 00:01
spotkały się przy stole
jedna w kapeluszu z powietrza
druga w chustce z doświadczenia
z samogłoskami „ą,ę” i „e,y”

ta pierwsza mówiła:
„proszę siadać delikatnie”
ta druga gadała, oklapła jak życie
bez zapowiedzi

dama miała gesty wyuczone
baba – ręce zajęte prawdą
jedna piła herbatę małymi łykami
druga – czas dużymi sprawami

rozmawiały o świecie
o parku z miasta i ogrodzie ze wsi
który raz jest salonem
a raz kuchnią bez krzeseł

i nagle zabrakło różnicy
bo gdy przyszło do rachunku
obie szukały po kieszeniach
resztek spokoju

spokoju
którego nie ma w cenniku
i tylko jedna myśl została
na obrusie dnia:

nie ważne jak się nazwiesz –
życie i tak zwróci się do ciebie
po imieniu
bez tytułów i poprawności
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
19 razy
Treść

6
13
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
16
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2026-03-31
Z lekkim przerysowaniem pokazujesz dwa światy, które na pierwszy rzut oka stoją naprzeciw siebie, a na końcu okazuje się, że płacą tym samym — zmęczeniem i szukaniem spokoju. Najlepsze jest to „rachowanie po kieszeniach”, bo nagle znika cała poza i zostaje człowiek.
Dość fajnie ale może chciałabym mniej stereotypowe przykłady? Może poszukałabym jednak między nimi podobieństw?


sturecki
2026-03-31
Masz rację - mniej stereotypu, więcej wspólnego nerwu wyszłoby temu tylko na dobre, bo wtedy zamiast dwóch gotowych masek zostałoby to, co najciekawsze - człowiek, który po obu stronach kieszeni liczy w gruncie rzeczy ten sam brak spokoju.

wandaw
wandaw
2026-03-26
Świetnie spuentowałeś swój wiersz Świetna ironia.
Pozdrawiam serdecznie :)


sturecki
2026-03-27
Ironia dobrze się spisuje – bo lekko prowadzi rozmowę, a na końcu zostawia rachunek bez uśmiechu.
Pozdrawiam.

Kika88
Kika88
2026-03-26
Fajne
Pozdrawiam serdecznie


sturecki
2026-03-26
To nasz rachunek po rozmowie-czytaniu.
Pozdrawiam.

LydiaDel
LydiaDel
2026-03-26
Czuję lekką ironię. No to sobie panie pogadały, bo miały o czym, ale zakończenie mówi jasno:
nie ma znaczenia, czy jesteś „damą” czy „babą”, życie traktuje wszystkich tak samo.
Prosto mówiąc: wszyscy jesteśmy podobni, nawet jeśli wyglądamy inaczej. 6/5 Serdecznie pozdrawiam


sturecki
2026-03-26
Tak to już jest ... Bez względu na „damę” czy „babę” – życie i tak mówi jednym językiem i sprowadza wszystkich do wspólnego mianownika.
Pozdrawiam.

Ahsoka
Ahsoka
2026-03-26
Ostatnio nawet na nagrobkach zaczęto dopisywać zdobyte za życia tytuły zapominając, że po śmierci wszyscy są równi i już spokojni, tylko przy grobach jedni stoją w wytwornych kapeluszach, drudzy w skromnych wiejskich chustkach.


sturecki
2026-03-26
Tak. Dopisują tytuły jakby coś jeszcze miały załatwić – a pod ziemią i tak cisza równa wszystkich, zostają tylko żywi z kapeluszami i chustkami.
Pozdrawiam.

Maciek.J<sup>(*)</sup>
Maciek.J(*)
2026-03-26
6/5 Staszku


sturecki
2026-03-26
No to przebiłeś skalę – aż rachunek się pogubił i nie wie, ile policzyć.
Pozdrawiam.

elvie
elvie
2026-03-26
Baba czy dama- z wozu, koniom lżej. Tylko woźnicy nudno.


sturecki
2026-03-26
Też lubię rozmawiać w podróży, chyba, że piszę wiersze.
W pociągu łatwo o rozmowę, bo wszyscy jadą gdzieś dalej i na chwilę zrzucają maski jak bagaż z półki i można trafić na historie na jedną stację czy na całą drogę.

elvie
2026-03-26
Oczywiście towarzystwo, podróż mija szybko i ciekawie. Lubię poznawać ludzi, szczególnie w pociągu.

sturecki
2026-03-26
Zrzucisz babę czy damę – koniom lżej, ale bez rozmowy robi się pusto i nawet woźnica nie ma z kim pogadać.
Wolisz ciszę czy jednak towarzystwo w drodze?

Elżbieta
Elżbieta
2026-03-26
Moim zdaniem najważniejsze, że miały tematy i rozmawiały, prawdziwa dama nigdy nie okazuje swojej wyższości. Życie różnie się z ludźmi obchodzi i "bycie damą" nie zawsze jest osobistą zasługą a sprzyjających okoliczności, statusu społecznego rodziny, wykształcenia itp, a życie na koniec wystawi taki sam rachunek i nie będzie różnicy między damą i babą!
Pozdrawiam serdecznie:)⭐️


sturecki
2026-03-26
Dobrze mówisz – rozmowa wyrównuje poziomy szybciej niż maniery, a życie i tak na końcu wystawia ten sam rachunek bez względu na pochodzenie. I chyba najbardziej cenić w ludziach trzeba to, że chcą rozmawiać.
Pozdrawiam.

ekrzy
ekrzy
2026-03-26
Pod społecznymi maskami wszyscy jesteśmy bardzo podobni i życie prędzej czy później to ujawnia, bo nie uznaje tytułów ani ról – sprowadza każdego do tego, kim naprawdę jest.

Serdecznie pozdrawiam


sturecki
2026-03-26
Szukasz głębiej, bo prawda o człowieku nie leży na wierzchu, tylko pokazuje się tym, którzy chcą ją zobaczyć – i ciekawi mnie, czy częściej ją znajdujesz czy raczej ciągle odkrywasz nowe warstwy?

ekrzy
2026-03-26
Nie czekam , fascynuje mnie odkrywanie prawdy o ludzkiej psychice i zawsze szukam szczerości/ prawdy w relacjach z innymi

sturecki
2026-03-26
Tak. Maskę zakłada się szybko, ale żeby zobaczyć twarz, trzeba już czasu i cierpliwości, bo życie samo jej nie zdejmuje od razu.
Częściej czekasz aż ktoś pokaże się sam czy próbujesz sama zajrzeć głębiej?

ekrzy
2026-03-26
Maski chętnie zakładamy , to widać zawsze na początku, trzeba się napracować , by zobaczyć, co się pod nimi ukrywa

sturecki
2026-03-26
Maski mogą robić robotę na wejściu – ale życie i tak je zdejmuje i zostawia człowieka takim, jakim jest naprawdę.
Z własnego doświadczenia, częściej widzisz w ludziach maski czy to, co spod nich wychodzi?

Marek Żak
Marek Żak
2026-03-26
Tu widzę raczej konflikt między wyuczoną formą, a treścią, salonu, a kuchnią, piciem łyczkami, smakowaniem, a zaspokajaniem pragnienia. Na koniec dnia trzeba płacić własne rachunki, ale zupełnie osobiście jestem za treścią,, bo, z mojego podwórka, jak być się nie wystroił, to po wejściu na kort, i uderzeniu kilku piłem, każdy widzi, kim jesteś:). Pozdrawiam


sturecki
2026-03-26
Na korcie nie ma „ą, ę” – po kilku uderzeniach wychodzi prawda, bez stroju i bez gadki.
A Ty częściej stawiasz na grę czy na pierwsze wrażenie?

Marek Żak
2026-03-26
piłek :)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-03-26
Stu.

dama to język który się pilnuje

baba to język ktory już wie

między nimi nie ma konfliktu
jest tylko czas
bo każda forma najpierw się układa
a potem zuzywa
aż zostają ręce
i rachunek

i to jest najmocniejsze -
że róznica kończy się tam
gdzie zaczyna się koszt istnienia

imię nie jest tu grzecznoscią
jest wyw ołaniem do odpowiedzi


sturecki
2026-03-26
Mądrze – forma się zużywa, a na końcu zostają ręce i rachunek, który woła po imieniu bez ceremonii.
A Ty bardziej widzisz w tym pogodzenie czy rozliczenie?

Krystek
Krystek
2026-03-26
Los traktuje wszystkich jednakowo.
Zewnętrzność nasza , to opakowanie -
ważne , co w sercu i głowie zostaje.
Ślę moc serdeczności i pogody ducha:)


sturecki
2026-03-26
Dokładnie – opakowanie robi pierwsze wrażenie, ale życie i tak rozlicza nas z tego, co zostało w głowie i w sercu.
Pozdrawiam.

legenda
legenda
2026-03-26
ą ę damusia cała My swoje a życie swoje:)pozdrawiam 6/5


sturecki
2026-03-26
Tak. Można się stroić w „ą, ę” – ale życie i tak mówi swoim językiem i nie pyta o manierę.
Pozdrawiam.

ElaK
ElaK
2026-03-26
Każdy musi uregulować swój rachunek, niezależnie czy był w kapeluszu, czy bez. nieważne, jak konsumował życie i z jakim doświadczeniem je skończył. Wtedy prestiż jest najmniej znaczący. Pozdrawiam serdecznie.


sturecki
2026-03-26
Chwile to najlepsza waluta na teraz – bo rachunek i tak przyjdzie, ale pamięć już pracuje na naszą korzyść lub niekorzyść.

ElaK
2026-03-26
Chwile bieżące bardziej doceniam, a zwłaszcza, jak są miłe i szczęśliwe. Zostaną dodatkowo w pamięci. A bilans jakiś tam kiedyś będzie, a co tam się martwić na zapas :)) Cieszyć się na bieżąco, bo nie wiadomo, ile jeszcze czasu zostało.

sturecki
2026-03-26
Lepiej smakować życie po drodze – bo rachunek i tak przyjdzie, ale nie musi być jedynym sensem całej kolacji.
Ty częściej liczysz chwile bieżące czy wolisz ogarnąć bilans na końcu?

ElaK
2026-03-26
Lepiej przeżyć życie i cieszyć się nim na bieżąco i długotrwale, niż skupiać się tylko na końcowym bilansie, płacąc podsumowujący rachunek ( sumienia). Tak sobie myślę :)

sturecki
2026-03-26
O tak. Na końcu każdy reguluje swoje – bez względu na kapelusz czy chustkę, bo prestiż po śmierci nie działa jako waluta.
Myślisz, że bardziej liczy się to, jak się żyło, czy jak się to podsumuje na końcu?

Groschek<sup>(*)</sup>
Groschek(*)
2026-03-26
szukałem wiersza, znalazłem jeża;
szukałem głębin, znalazłem kłębki
szukałem wyjścia, znalazłem tunel
gdzie nie wyleczę, tam nie dofrunę


sturecki
2026-03-26
Szukasz sensu, trafiasz na przeszkody – jak w tym jeżu i tunelu, gdzie droga jest, ale nie zawsze prowadzi tam, gdzie chcesz. Rozumiem aluzję – nie odnalazłeś w tym wierszu przesłania. Co Ci przesłoniło?

andrew
andrew
2026-03-26
Życie chodzi...
Wystarczy mu umiejętnie towarzyszyć. Próbować dodać coś swojego, a będzie ok.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-03-26
Życie faktycznie idzie i robi swoje – my tylko dokładamy gest albo ciężar i z tego robi się rachunek dnia.
Pozdrawiam.

jolka
jolka
2026-03-26
Jedna wstydziła się poszukiwań. a druga już do tego przywykła,sytuacja skojarzyła mi się z "Weselem":dwa światy,jeden ciągle uważa sie za lepszy..


sturecki
2026-03-26
Jeden się jeszcze krępuje, drugi już wie, że i tak trzeba szukać – a przy rachunku oba światy zrównują się szybciej niż w „Wesele”.
A Ty bardziej widzisz dziś różnice w tych światach czy momenty, gdy wszystko się wyrównuje?

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-03-26
Dwie baby siedzą nad rachunkiem biedzą
Jakby tam był facet to by on zapłacił.
Pozdrawiam z uśmiechem.


sturecki
2026-03-26
I chyba to jest najlepsza proporcja - trochę zgryzienia języka, trochę zdrowego wybuchu, a reszta niech idzie w zabawę i własny wkład, bo wtedy człowiek jeszcze nie kwaśnieje od czytania.

Odyseusz62
2026-03-26
W większości gryzę się w język ale czasami nie wytrzymuję jak np dorosły chłop wpada w skrajną bigoterię albo jak ktoś pisze cały czas ten sam wiersz jakimś szyfrem zrozumiałym tylko dla niego ale w większości przypadków świetnie się bawię i ciągle daję cos od siebie.

sturecki
2026-03-26
Skrajności łatwo się nakręcają – a zdrowy rozsądek zwykle siedzi gdzieś pośrodku i robi swoje bez hałasu. Jest więcej zakręconych na TW.
Częściej próbujesz z nimi dyskutować czy tylko z dystansu się przyglądasz?

Odyseusz62
2026-03-26
Szczerze to obserwuję ze zdziwieniem takie zakręcone postacie w stronę religii jak nasz kochany Pierre ale z drugiej strony dziwi mnie lewactwo z wprowadzaniem 56 płci, gdzie tu zwykły zdrowy rozsądek.

sturecki
2026-03-26
Dystans to najlepszy filtr – pozwala patrzeć na ludzi i siebie bez zadęcia i bez ślepej wiary w jedną stronę.
Bardziej obserwujesz dla zrozumienia czy dla własnego spokoju?

Odyseusz62
2026-03-26
Na nietrzeźwy spokój. A tak poważnie to lubię pofilozofować z dystansu i przyglądać się jakim różnym postawom ludzie ulegają i co jest tego przyczyną. Mam dystans do nauki do religii i przede wszystkim do samego siebie. Nie lubię ludzi skrajnie zakręconych zarówno z prawa jak i z lewa bo każda z tych stron przeczy zdrowemu rozsądkowi stąd też moje poglądy z zewnątrz mogą się wydawać dość sprzeczne.

sturecki
2026-03-26
Najdroższe faktycznie bywa w tej życiowej karcie – bo życie trochę jak hazard: nie każdy wygrywa, ale wygrywają ci, którzy umieją przyjąć wynik. Jak mi braknie funduszy, zawsze mogę powiedzieć, że nie mam czasu.
A Ty grasz dalej mimo wszystko czy już bardziej stawiasz na trzeźwy spokój?

Odyseusz62
2026-03-26
To najdroższe w karcie. A z tymi rachunkami to różnie bywa, mi życie bardziej przypomina grę hazardową wszyscy obstawiają niewielu wygrywa a najszczęśliwsi to pogodzeni z losem.

sturecki
2026-03-26
Lampkę można postawić – ale życie i tak dopisze swój rachunek do stołu i sprawdzi, kto naprawdę płaci. Nie znam się na winach, nie wiem, które jest dobre.

Odyseusz62
2026-03-26
Jak masz ochotę możesz postawić lamkę dobrego wina, na pewno się zrewanżuję.

sturecki
2026-03-26
Może i facet by zapłacił, ale życie i tak wystawia rachunek każdemu osobno, bez względu na to, kto siedzi przy stole .
Ty częściej liczysz na kogoś czy stawiasz sobie sam?

PIERRE
PIERRE
2026-03-26
Kelner wystawia rachunek- tym kelnerem może być sumienie lub przynajmniej lustro:)
Pozdrawiam Staszku:)


sturecki
2026-03-26
Rachunek i tak przychodzi – czy poda go sumienie, czy lustro – i płacimy nim spokojem, który nam zostaje.
Pozdrawiam.

Waldi1
Waldi1
2026-03-26
Świetny wiersz i sama końcówka też ... skojarzyłeś mnie z cmentarzem ...lubię tam bywać odwiedzając bliskich i na pomnikach czytam... tu spoczywa śp. doktor taki a taki ... a tam generał wojska takiego i takiego ...a tu spoczywa Waldemar Czernik zwykły przyszły śmiertelnik ...przecież jak mówisz chleb smakuję gdy bierzesz go gołą ręką ... a nie jak dama bułkę przez bibułkę ..itd ...dobranoc zaraz spadam ..


sturecki
2026-03-26
Nazwisko daje znak, ale to rozmowa z pamięcią i z Bogiem naprawdę „odbiera” sens, nawet gdy on już nikogo nie odbiera, tylko sobie spoczywa.

Waldi1
2026-03-26
gdyby było tylko nazwisko ...to nigdy bym nie wiedział kim był a tak mam jakiś zarys ..na przykład na cmentarzu leży ginekolog który odbierał moją córkę przy porodzie ...i na płycie pisze kim był ... chociaż on już tam nikogo nie odbierze ... a zresztą mi jest wszystko jedno kto tam już śpi. bo ja idę porozmawiać trochę z Bogiem i podziękować za wczorajszy piękny dzień i za żonę podziękować i o reszcie porozmawiać dobranoc życzę ci spokojnej nocy z Bogiem ...

sturecki
2026-03-26
Na końcu każdy zostaje tylko imieniem wyrytym na attyce, bez stopni i tytułów, jak ten chleb brany wprost do ręki.
Ty częściej czytasz na tych pomnikach ludzi czy ich funkcje?

dawid77
dawid77
2026-03-26
Najważniejsze inicjały nadawane są przed narodzeniem .

Pozdrawiam


sturecki
2026-03-27
Zawsze można się przestawić – gdy czujesz zgrzyt między tym, co dopisane, a tym, co Twoje – wtedy rachunek się zgodzi.

dawid77
2026-03-27
Zawsze można dokonać przemiany jeśli poczujemy niezgodność dopisanego versus Ja

sturecki
2026-03-26
Może i inicjały dostajemy przed startem, ale życie i tak dopisuje nam resztę alfabetu już bez pytania.
Pozdrawiam.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności