Modlitwa do Zimy
rozgrzewaj
osamotniaj
jednocz we śnie z niedźwiedziami
przesiaduj w kawiarenkach
snuj plany polowań w mrokach śnieżnej
bieli
odnajduj tropy ściganych i ścigających
krzyżujące się w snach na jawie
podkradanie się wabienie
ataki i obrony
obdarz siłami łowcę i ofiarę
odwróć role
przecież czasami jawna walka na śmierć i życie
to forma miłości
kozaczki w przedpokoju, pocałunek
bałwany, choinki, sex, sauna, święta
dzwonki u sanek
na litość na radość na spokój na trwogę
nieodpowiedzialnie i spontanicznie
podlegnijmy konieczności
z którą całkowicie się
utożsamiamy
chociaż w życiu nic nie jest konieczne
ani życie ani śmierć
ale mus to mus
Użyj nas, oddychaj nami Zimo
Poro, jesteśmy Tobą
Obdarz nas zdrowym instynktem
dzikiego zwierzęcia
