Dziś są moje urodziny
jestem
energicznym ramolem
wskazówka pnie się w górę
siedemdziesiąt trzy
stuknęło jak jeden dzień
żoneczka mówi mi
dlaczego
mamy nie słuchałam
dziś byłabym singielką
i damą wielką
chociaż nie żałuję tego
każdego dnia słodzisz
jak herbatę trzy łyżeczki
za to ciebie noszę
na rękach
ale masz szczęście
gdy byliśmy nad urwiskiem
że rączki mi nie opadły
to byłby twój ostatni dzień czarny
a na klepsydrze widniałby napis
Walduś zginął marnie
w wieku lat trzydziestu
tak jesteś ze mną
dziękuję ci za to kochany
życzę ci
dwieście lat ciężkich robót
stary ramolu
