Niby silni a ulegli
zatroskani, wymazani ludzie.
Pionki, pesele, polisy
i nałogów czciciele...
Nie ma człowieczeństwa
tam gdzie algorytmy kwaterowane.
Są bo powietrze niezakręcone,
płaczą, klną, kochają
i czują że to zbyt wiele...
Bowiem serca mają rdzewne,
[tu trwałość niewymagana].
Szczęściarze z dóbr wszelakich
pękatymi worami,
kawalarze, celebryci
na poczty prześmiewcze
ku uciesze mas wnoszeni...
Piorun trzaśnie i padną
w uścisku chorej ziemi.
Na koniec słowo inne
w którym tkwi podpowiedź
- sumienie...
Resztę niech dusza wypowie.
