KIEDYŚ ZAPADNIE CISZA
Pusta puszka po szczecińskim paprykarzu
I psia kość ogryziona do białości.
Czy puszka i kość przejdą do historii
Tylko dlatego,
Że ktoś napisze o nich wiersz?
Czy do historii przejdzie
Stara stodoła
I wiecznie zielony na niej mech?
Czy do historii przejdę ja?
Moje szczęście i mój pech?
Moje łzy i mój śmiech?
O czym pisać,
By warte było pamiętania?
Może czasem lepiej zamilknąć,
Niech inni sobie piszą
Nieświadomi,
Że i po nich zapadnie kiedyś cisza...
