JAK STADO MAŁYCH RADOSNYCH PTAKÓW
Jak moje piwne tęczówki
Rozświetlają złote iskierki.
To światło pochodzi
Z mojego wnętrza,
Gdzieś z głębi duszy...
Wczoraj postanowiłam,
Że nie będę karmić strachu
I odkładać życia
Na bliżej nieokreślone "jutro".
Każdego ranka
Będę łapać w dłonie
Spokojne oddechy męża i dzieci,
Wplatać we włosy rymy
I słoneczne promienie.
Każdego dnia
Będę wypuszczać w świat
Uśmiechy i dobre słowa -
Jak stado małych radosnych ptaków.
Może moje wiersze
Nie zapadną głęboko w ludzkie serca
I nie uniosą się ku niebu -
Jak dym z kadzidła.
Może rozbiegną się po świecie
Jak wieprze za perłami
Albo spłoną w jesiennych ogniskach.
Dzisiejszy dzień dobiega już końca...
Czy zrobiłam już wszystko?
