Zaginiony
zaczekam aż wrócisz zdrów,
gdy wszystkie smutki i trwogi,
polegną u twoich stóp.
Poczekam na ciebie spokojnie,
aż w życiu usłanym kolcami,
odnajdziesz się całym sobą
na nowej ścieżce z planami.
Jeżeli potrzeba cierpień,
założę cierpienie na skronie
i będę czekać cierpliwie
w takiej bolesnej koronie.
Choć świat nie znosi porażek,
a słowa nie zmienią nicości,
wiem - jeśli mógłbyś powrócić -
wróciłbyś do tej miłości.
A jeśli ciebie już nie ma…
Zostanie mi pamięć i serce.
Spękane i kruche jak lód.
I zdjęcie z wakacji - nic więcej.
