Gdzieś tam
a może bliżej
biegł do autobusu
spojrzał na zegarek
nie zauważył chłopca
z owocami przy chodniku
nogą zahaczył
rozsypało się wszystko
niech to i pobiegł dalej
w biegu wskoczył
spojrzał przez szybę
chłopiec z trudem
towar zbierał
kierowco stój krzyknął
kierowca
drzwi otworzył
podszedł do dziecka
pomógł wszystko ułożyć
za wyrządzoną szkodę zapłacił
gość nie wiedział
że malec jest ociemniały
szkrab dotknął jego ręki
czy jesteś Bogiem
i popłynęły mu łzy
