Dziecko, które jest w każdym z nas nosi w sobie nasze traumy z dzieciństwa, brak czułości i czasu ze strony rodziców ale też miłość, której nie umieli okazać i nauczyć... Kto ma w sobie takie niedokochane dziecko, jako dorosły będzie miał problem z nawiązaniem jakiejkolwiek trwałej relacji...
Owszem, na szczęście w dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy jest nieograniczony! Wystarczy odrobina woli i można "ogarnąć temat" samemu lub przy pomocy innych osób, takich jak ja ;-)
Dobrego dzionka!
Bardzo smutny wręcz traumatyczny wiersz tak jak traumatyczne jest życie osamotnionego dziecka które ma poczucie, że nikt go nie kocha szczególnie zależy mu na miłości i czułości mamy May która dała mu życie ale po urodzeniu go o tym zapomniała mimo że lata mijają a zegar tyka tyka tyka
Pozdrawiam w zadumie
Bardzo dziękuję za ten bardzo przemyślany i ....trafiony komentarz. Chciałabym móc zaprzeczyć, ale nie chcę zakłamywać rzeczywistości.
Pozdrawiam serdecznie!
Wiersz ten, jako skarga dziecka w sercu dorosłego. Jakby mówiła dusza, której nie ogrzała rodzica pierś, szuka czułości w gwiazdach i księżycu, a zamiast wiosny uczuć wciąż doświadcza zimy. Obraz matki przemienionej w Królową śniegu jest wymowny: miłość, która winna być źródłem życia, staje się lodem. Jest tu prawda bólu, szczera i nieudawana, a w takiej szczerości tkwi już zalążek wyzwolenia, które osiąga się najszybciej i najtrudniej poprzez pełne przebaczenie i zrozumienie.
Leczącym również jest danie drugiej osobie tego czego się nie otrzymało. Kluczem może być znalezienie osoby, z którą coś co się mnoży, gdy się to dzieli, staje się codziennością, a nie abstrakcją.
Pozdrawiam 😊
Nie wiem co powiedzieć. Dotknąłeś wrażliwości w twórczości. Czasami czytając takie komentarze, przeżywam swoje wiersze bardziej, niż pisząc je. Dziękuję Ci za ten empatyczny i analityczny wpis.
Witaj Katarzyno!
Widziałaś blask księżyca,
Był on z prawej strony.
Czy zimnym głosem mówił?
Skąd wiem?- wsłuchaj się w osoby...:)
ps.
Zdjęcie było w tym czasie co Twój wiersz..
Tak wiem..jak to możliwe?
To utwór o wewnętrznym dziecku, które wciąż czeka na czułość, oraz o kobiecości rozdartej między potrzebą dawania życia a poczuciem emocjonalnej pustki. Zimowa symbolika i motyw baśni wzmacniają przekaz o zamrożonym sercu, które mimo wszystko nie przestaje tęsknić.
Pozdrawiam ;-)
a więc zaczynam'y burzyć.. tekst opisuje cykl cierpienia podmiotu lirycznego, który chętnie zrekompensował by nieuzyskanie wystarczającej miłości przed olśnieniem z powodu wyjścia na zewnątrz; tu specjalnie piszę obupłciowo, bo przecież, kto wie czy mężczyzna nie przeżywa podobnej treści z artykułu && (żart); wygląda na to, że tylne wyjście posiada każde zamczysko - nawet i u królowej śniegu; dzieciątka ale jakoś cały czas pozostaje tylko marzeniem.. napisane z dużym zaangażowaniem merytorycznym autorki sympatyzującej z postacią: gdy się empirycznie siedzi w temacie to i tworzyć wydaje się być łatwiej; byleby nie zgubić w tym wszystkim rzeczywistości - ta bowiem często jest podobna do tego komentarza..
"zrekompensowałby" pisze się oczywiście razem: autokorekta czasami u mnie zmienia na błąd - jesteśmy ale już tyle lat razem, że nie planuję się z nią kłócić 🙄
to Ci jeszcze troszeczkę dołożę do pełna - ten Twój wiersz wraz z mocą komentarzy.. stał się dla mnie inspiracją do napisania na moich aukcjach "burzenia".. 🙄
Mam dziś bardzo ciężki dzień. A niby niedziela.... Czytam drugi raz Twój komentarz i wiem, że muszę jutro ponowić próbę, gdyż zmęczenie (i kolor włosów blond - zobowiązuje) odbiera mi zdolność rozumienia.
Jutro co prawda wciąż będę blondynką, ale już mnie zmęczoną ;-)
Przesyłam uśmiech!
"wyjście .. dzieciątka" to jest tu oczywiście metafora niosąca w sobie od dojrzewania pierwszą miłość do uporczywej chęci też przeżyć to wszystko (jak ogrom innych kobiet dookoła) w sobie od przedziwnej strony (jakoby) jeszcze raz od początku.. i ktoś twierdził tutaj, że ja nie potrafię napisać wszystkiego, co komuś jedynemu tylko potrzebne, bez dotykania właściwego tematu, a go delikatnie lekko muskając.. przedziwnej oczywiście przez c
Odpowiem uśmiechem i milczeniem.
Doceniam Twoją obecność i czas poświęcony analizie. Wiem, że nigdy nie jest to "grzecznościowe", dlatego tak bardzo lubię czytać Twoje przemyślenia. Są takie mocno osadzone, bez koloryzacji, stanowią użyteczną kotwicę dla dryfujących (jak moja) dusz.
Dziękuję, że jesteś TU.
jest w nim tyle cichej odwagi, by nazwać wewnętrzne dziecko i jego głód czułosci, a jednocześnie tyle delikatnosci w obrazach księzyca i zimowej baśni.
piszesz miękko, a trafiasz głęboko.
zostawiasz mnie z chłodem pod powieką, ale i z poczuciem, że ktoś potrafi tak pięknie mówić o kruchości.
Pozwól, że wtulę się w Twój komentarz i.....dorosnę trochę do samotności.
"piszesz miękko, a trafiasz głęboko." - chowam pod poduszkę to stwierdzenie, a później zasieję je gdzieś między weną, a marzeniem.
Dziękuję R...
Ładnie napisane.
A wydawałoby się w dzisiejszym świecie, że maciczna matka jest bez znaczenia.
A jednak pierwsze słowa do dziecka wypowiada się w myślach bezpośrednio przez krew i łożysko, każdy potrzebuje tej prawdziwej miłości
Pozdrawiam 🌼
Twoje słowa malują przejmujący obraz, w którym chłód i tęsknota stają się niemal namacalne. Chciałabym odpowiedzieć na tę mroźną noc odrobiną poetyckiego ciepła, wierząc, że w Twoim sercu drzemie siła, która potrafi przetrwać każdą zimę.
~~~
Choć mróz w głąb duszy gałęzie swe wplata
A chłód od matki jak rzeka przepływa
Tyś jest rzeźbiarką własnego wszechświata
W Tobie się nowa jutrzenka odkrywa
Wypalasz ogniem ten lód na dnie czary
By z traumy stworzyć najpiękniejsze dary
~~~
Bardzo, ale to bardzo dziękuję...
Niezwykle empatyczne słowa, które czasami (dziś też) są mi bardzo potrzebne.
Posiedzę tu jeszcze i nacieszę się nimi.
Dobranoc!
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.