***[wypowiadam miłości...]
czas i miejsce do którego idę
jest zbyt czyste by dopuścić się zdrady
co z nią będzie nie wiem
gdzie pójdzie
ale tyle jest miejsc niedotkniętych jej ciepłem
że gdzie zapuka tam jej otworzą pościelą i talerz dostawią
kubek z kawą wsuną w rękę
pajdę chleba
i szepną zostań
na noc dwie może do końca
gdzie ten koniec kiedy
jest życie kiedy śmierć
zamykasz oczy i śni się wszystko
co było od przebudzenia w brzuchu matki
zataczasz kręgi i jawa miesza ci noc z dniem
sen ze snem
miłość łagodzi niedogodności
