Powietrze
Wierzyłem w swoje zło
Pokazałaś kim mam zostać
Widocznie tak chciał los
Zakradłaś się w me serce
Gdy opuściłem wzrok
By spojrzeć na emocje
Wdeptane w uczuć błoto
Zaraziłaś mnie swą iskrą
I to znów wypełnia mnie
Choć nie potrafię ci opisać
Jak wiele teraz czuję
Stałaś się marzeniem
Lekiem na ten cały świat
Mym największym lękiem
Chcę dać ci słów tych garść
Choć wyobraźnia płata figle mi
To musisz kochana wiedzieć że
Jesteś dziś powietrzem mym
Ja po prostu kocham cię
